Tczew - miasto ludzi aktywnych
Rozmowa z Mirosławem Pobłockim, prezydentem Tczewa
Panorama Miasta, wrzesień 2018

Patrząc na mapę Tczewa widać, że inwestycje realizowane w ciągu ostatnich czterech lat zostały rozłożone w miarę równomiernie, żadna z dzielnic nie została pominięta.

Mirosław Pobłocki (MP): Zależy mi na harmonijnym rozwoju Tczewa, nie chcę, aby mieszkańcy którejkolwiek dzielnicy czuli się zapomniani, pominięci. Oczywiście inne są potrzeby dużego osiedla jak Suchostrzygi, inne Starego Miasta, czy osiedla Staszica lub Górek. Zależy mi , aby wszędzie pojawiały się przynajmniej drobne inwestycje, takie, które poprawiają komfort życia mieszkańców sprawiają, że dzielnica staje się bardziej atrakcyjna. Dlatego oprócz dużych przedsięwzięć, służących wszystkim mieszkańcom, jak np. remont ul. Gdańskiej, Jedności Narodu, czy budowa tras rowerowych, pojawiło się sporo placów zabaw, remontujemy chodniki, zwiększamy liczbę miejsc parkingowych, zagospodarowujemy skwery, tworzymy nowe miejsca do rekreacji.

W każdej części Tczewa jest już miejsce służące wypoczynkowi, spacerom.

MP: W tej kadencji przykładaliśmy dużą wagę do tego rodzaju inwestycji, które z jednej strony poprawiają wizerunek miasta, a z drugiej – służą aktywnemu wypoczynkowi i często również integracji mieszkańców. To tam np. odbywają się lokalne osiedlowe festyny. Taki teren powinien być w każdej dzielnicy. Oczywiście mamy piękny Bulwar Nadwiślański, z którego chętnie korzystają mieszkańcy całego Tczewa – chcąc wziąć udział w imprezach plenerowych, pobiegać, pospacerować, pojeździć na rowerze, spędzić czas z dziećmi na placach zabaw. Takie miejsce, oczywiście w mniejszej skali, powinna mieć każda dzielnica i rzeczywiście w tej kadencji zrobiliśmy dużo, aby tak się stało. Nowy teren rekreacyjny powstał na Os. Staszica – w rejonie ul. Flisaków są nowe boiska do siatkówki i koszykówki, mała architektura, w przyszłości pojawią się pumptracki dla rolkowców. Jest już plac zabaw, siłownia pod chmurką. Nowy teren do wypoczynku ma już Os. Bajkowe – przy ul. Andersena. Systematycznie wzbogacamy skwer przy ul. Żwirki, przy fontannie. Dzięki projektowi rewitalizacji nowe miejsca do zabawy i ćwiczeń na świeżym powietrzu ma już Zatorze. Na niecce czyżykowskiej tworzymy miejsce dla zwolenników ekstremalnej jazdy na wrotkach, rolkach, rowerach. Oprócz tego wzbogacamy istniejąca tam infrastrukturę do ćwiczeń i do zabawy - np. wielki statek dla najmłodszych, który jest efektem budżetu obywatelskiego. Górki mają swój Skwer 750-lecia Miasta Tczewa. Rozpoczynamy w tym roku, chociaż nie bez kłopotów związanych m.in. z wyborem wykonawcy, realizację stadionu lekkoatletycznego przy ul. Bałdowskiej i krytego lodowiska przy ul. Wojska Polskiego – to duże inwestycje, które będą służyć wszystkim tczewianom.
Moim celem jest, aby infrastruktura sportowa i rekreacyjna, była dostępna nie tylko dla zawodników, wyczynowców, ale dla wszystkich, którzy chcą żyć aktywnie – od małych dzieci po seniorów.

Jeszcze kilkanaście lat temu mieszkańcy niechętnie angażowali się w sprawy miasta, jeśli nie dotyczyły ich bezpośrednio. W ostatnich latach to się zmieniło. Jak pan ocenia udział tczewian w kształtowaniu miasta.

MP: Właśnie to, moim zdaniem, jest najważniejszy sukces ostatniej, a w zasadzie dwóch ostatnich kadencji – mieszkańcy nareszcie czują, że maja wpływ na to, co się w ich mieście dzieje. Myślę nie tylko o Budżecie Obywatelskim, dzięki któremu zrealizowaliśmy blisko 100 przedsięwzięć, ale o dyskusjach, spotkaniach, wpisach na facebooku, nawet naciskach ze strony tych, którzy chcą coś w mieście zrobić. Właśnie – zrobić, zbudować, a nie skupiają się tylko na krytyce. Takich pomysłów organizacji pozarządowych, rozmaitych grup formalnych czy nieformalnych, zrealizowaliśmy bardzo dużo. To młodzież powiedziała, że na niecce czyżykowskiej chce mieć wspomniany już teren do ekstremalnej jazdy na rolkach itp. To mieszkańcy uznali, ze zamiast osiedla mieszkaniowego wolą stadion lekkoatletyczny. Rozwój infrastruktury rowerowej to także odpowiedź na oczekiwania coraz aktywniejszej i coraz bardziej licznej grupy cyklistów. Kryte lodowisko czy rozbudowa basenu, do której się przygotowujemy, to również nie są pomysły "z sufitu" – to realne potrzeby mieszkańców, przez nich sygnalizowane. Oczywiście nie wszystkie oczekiwania da się zrealizować, czy to ze względów technicznych, czy z powodu ograniczeń budżetu, ale myślę, że w tej kadencji udowodniliśmy, ze tczewianie są partnerami samorządu miasta. Co więcej, do współdecydowania wciągamy dzieci i młodzież– np. poprzez Szkolny Budżet Obywatelski.

Mijająca kadencja, zwłaszcza ostatni rok, był trudny pod względem inwestycji. Nie wszystko udało się zrealizować, tak jak zaplanowano.

MP: Ten rok jest wyjątkowo nieprzyjazny inwestycjom samorządowym i mam na myśli nie tylko Tczew, ale jest to problem ogólnopolski. Na rynku brakuje wykonawców. Samorządy chcą realizować nowe zadania, mają do dyspozycji środki unijne, ale na przetargi albo w ogóle nie zgłaszają się oferenci, albo proponują ceny nie do zaakceptowania. Z tego powodu wielokrotnie w tym roku unieważnialiśmy i powtarzaliśmy przetargi. To ma związek m.in. z bardzo niskim bezrobociem, czego skutkiem jest to, że firmy szukają pracowników. Stąd nasze problemy z realizacją boiska lekkoatletycznego, lodowiska czy remontami niektórych ulic. Na szczęście, mimo "poślizgu", te inwestycje będą realizowane.

Jakie zadania stoją przed kolejną kadencją samorządu miasta?

MP: Tak jak na początku rozmowy, miasto rozwija się równomiernie i tak powinno być nadal. Cały czas samorząd powinien pracować nad tym, by mieszkańcy dobrze się czuli w swoim mieście, aby możliwie najlepiej zaspokajać ich potrzeby w zakresie kultury, rozrywki, usług, edukacji, rynku pracy. Powinniśmy kłaść nacisk na systematyczny wzrost jakości życia, a więc takie inwestycje, które zachęcą tczewian do pozostania w mieście, do podjęcia tu pracy, wychowywania dzieci. Oczywiście jest nam potrzebny również przemysł, ale nieinwazyjny, przyjazny środowisku - to dla mieszkańców miejsca pracy, a dla miasta podatki. Kolejna rzecz to dobra komunikacja, przede wszystkim z Trójmiastem. Tczew jest z racji swojego położenia bardzo związany z Gdańskiem – do szkół, a zwłaszcza wyższych uczelni, dojeżdża nasza młodzież, wielu tczewian pracuje w Gdańsku, wielu też korzysta z tamtejszej oferty usługowej, handlowej, kulturalnej. Myślę, że bardzo przydatny okaże się tutaj system biletu metropolitalnego, który ma zostać wprowadzony w 2020 r.
Bardzo ważne jest właściwe wykorzystanie pozyskanych środków unijnych, na co mamy czas do 2020 r. Kolejne wyzwanie to zagospodarowanie zupełnie nowej dzielnicy – terenów byłych koszar, Już pojawili się tam pierwsi inwestorzy.

 

Zapraszam Państwa do zapoznania się z elektronicznymi wydaniami Panoramy Miasta, które mieszczą się tutaj: https://miasto.wrotatczewa.pl/panorama-miasta